środa, 24 sierpnia 2011

Catrice, 200 From Dusk To Dawn

Jeden z dwóch lakierów świetnej firmy Catrice w moim zbiorze. Nie ma się co oszukiwać- uwielbiam ten lakier. Niby nie w moim typie, ale swoją zmiennością kolorów, po prostu mnie zauroczył.
Jak już wcześniej wspomniałam, lakier kameleon. Raz jest pięknym, czekoladowym brązem, raz ciemnym wrzosem, innym razem fioletem. Mocny połysk bez Top coatu. Wykończenie kremowe. Tylko, kurcze, tak chciałam uchwycić kolor rzeczywisty na zdjęciu, zrobiłam chyba ze sto zdjęć, ale i tak mi się nie udało. Wybrałam te najbardziej zbliżone. Pędzelek ma szeroki, ale bez przesady, jest jak dla mnie idealny. Nie rozlewa się po skórkach, jest dość gęsty, ale umiarkowanie. Ja nałożyłam 2 warstwy, jednak na niektórych pazurkach przydałaby się 3, bo są prześwity. Prawie niezauważalne, ale ja i tak zawsze zauważę najdrobniejszy szczegół, który mnie wkurza ;) Te 2 warstwy wysychają ekspresowo.  Jeśli chodzi o trwałość... Nie wiem, czy to moja wina, czy lakieru, ale na jednym z paznokci lakier mi dzisiaj przy końcówce odprysnął. Ale wydaje mi się, że to przeze mnie, bo za mocno walę gdzie popadnie w te szponki. Nie wiem, jak one to robią, ale w ogóle się nie łamią ;) I bardzo dobrze ;D
2 warstwy, bez Top coatu
Cudny czekoladowy kameleon ;)

1 komentarz:

  1. mój jesienny must - have :) uwielbiam !

    OdpowiedzUsuń

Od razu zaznaczam, że nie toleruję komentarzy typu "Zapraszam do mnie", bądź "Obserwujemy?". Jeśli będę chciała- zaglądnę. Nikt mi nie musi niczego narzucać.
Jeśli macie pytania, porady- piszcie śmiało ;)
Pozdrawiam.