Jestem :) Witajcie, witajcie. Wyjazd się udał, pogoda dopisała, spiekłam się na raczka, który aktualnie zmienił się w piękną opaleniznę :)
No to wracamy po staremu (ale absolutnie nie nudnie) do lakierów. Razem ze wspominaną już brzoskwinią przywędrowały do mnie dwa lakiery z kolekcji “Colours From The Capitol” (spotkałam się też z nazwą "Capitol Colours", i "Hunger Games"...) z okazji premiery filmu "Igrzyska Śmierci". Na filmie byłam, trylogię przeczytałam i do tej pory jestem oczarowana. Uwielbiam czytać, przez moje ręce przewinęło się wiele książek, ale żadna nie wstrząsnęła mną jak trylogia, a w szczególności "Kosogłos". Książki i ekranizację polecam gorąco tym, którzy jeszcze nie mieli okazji się z nimi spotkać. Rewelacja.
Każdy lakier w tej kolekcji przypisano do jednego Dystryktu. Ten jest z Dystryktu 9.
Piękny miedziany foil, glass flecked, shimmer. Totalny skup wykończeń w jednym :) Wygląda idealnie, cudownie mieni się w słońcu *_* Wszem i wobec ogłaszam, że uwielbiam glass flecki!
Jakościowo tak samo jak poprzednik, więc pozwólcie, że odeśle was tutaj :)
Jak Wam się podoba?



