Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szary. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 października 2012

Jogurtów ciąg dalszy

Muszę Wam się do czegoś przyznać- mianowicie nie trawię Halloween.
Na prawdę nie wiem, czym tu się tak ekscytować. Co prawda wszystkie Wasze makijaże, paznokcie zrobione w tej tematyce podziwiam i jestem pod wrażeniem talentu, ale samo "święto" doprowadza mnie do szału. Strachy, lampki, dynie, przebrania- tego jest zdecydowanie dla mnie za dużo. A jak już zapukają do moich drzwi jakieś maluchy w tych maskach po cukierki mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok.
Ok, może uznacie to za przesadę i beznadzieje, ale tradycja amerykańska mi nie leży.
Dlatego u mnie Halloween na blogu nie będzie. Wybaczcie :)

 Za to będzie kontynuacja "jogurtowych szaleństw". Pamiętacie ten mani? No przywitajcie jego brata :)


Jogurtowe Confetti w jesiennej wersji. Ta sama technika jak w przypadku mięty, tylko jest jedno "ale"- nie mam zielonego pojęcia, jakiej firmy jest ten uroczy szarak. Dostałam go w prezencie, więc nie wiem gdzie był kupowany. No cóż, zdaje się, że ujawniony zostaje jedynie Confetti :)





- 2 warstwy kremowego szaraczka
- 1 warstwa Essence Circus Confetti
-  warstwa lakieru do frencha, którego nazwy dalej nie znam ;c

I co powiecie na takie jesienne "zdobienie"? :)

A Wy jaki macie stosunek do Halloween?

piątek, 26 sierpnia 2011

Catrice, 280 London's Weather Forecast

Prawdziwa londyńska pogoda ;) Rzeczywiście, podobno w Londynie nietrudno o brzydką pogodę. I ten lakier idealnie odzwierciedla zachmurzone niebo.
Okey, w buteleczce dopatrzyłam się shimmeru, ale bardzo delikatnego, nienachalnego. Zdjęcie w u góry jest jedynym, na którym udało mi się uchwycić "błyskotkę". Na paznokciach kompletnie tego nie widać. Kolor to taki szary wpadający w niebieski. Jakie było moje zdziwienie, kiedy przy myciu rąk, przy sztucznym świetle w łazience, kolor zmienił się w totalnie zieloną zieleń ;D Czyli mamy tu lakier-kameleon ;) Bez Topu pięknie się świeci. Pędzelek taki jak w poprzednim poście, poręczny i dość szeroki. 2 warstwy idealnie pokrywają. Reszta tak jak u poprzednika: dobra gęstość, odpowiednia długość wysychania. Jedynie co do trwałości, wytrzymał 2 dni i miałam lekko starte końcówki.
2 warstwy, bez Top Coatu
Generalnie lubię ten lakier. Może i nie mój faworyt, ale tak czy inaczej, godny uwagi ;) Zwłaszcza, kiedy weźmiemy pod uwagę jego zmienność barw. Miodzio :*