sobota, 8 października 2011

OST, 89

Jeden z moich nabytków z Włoch.
Widać, "made in Italy". Dlatego nie mam pojęcia, czy ten lakier rzeczywiście ma nazwę "OST". Tyle udało mi się wywnioskować z napisów na buteleczce:)
Kolor jest cudowny. Na pierwszy rzut oka, zwyczajny jasny fiolet, na pazurkach zmienia się w szlachetną fuksję.Lakier kremowy, użyłam topu.
Fajny pędzelek, dla mnie idealny. Ten, w przeciwieństwie do poprzednika (klik), ma odpowiednią konsystencje. Widzicie ten odcisk palca na środkowym pazurku? Tak, to moje dzieło. Przepraszam, ale schnie wieki, a ja niechcący dotknęłam paluchem. 2 warstwy. Po 3 dniach noszenia mam starte końcówki, co zresztą widać na zdjęciu.
2 warstwy + Top coat
Tutaj jeszcze dłuższe paznokcie, zdjęcie robiłam dość dawno.
Kolor mi sie podoba. Nie żałuję zakupu ;D

15 komentarzy:

  1. Bardzo fajny kolor.
    Tak patrzę na wszystkie Twoje zdjęcia pomalowanych paznokci i jestem pod wielkim wrażeniem. Mi niestety nigdy nie szło dobrze malowanie paznokci i tak chyba już pozostanie na zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor śliczny :). Bardzo dziewczęcy.

    OdpowiedzUsuń
  3. A no faktycznie, kolor bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. haha fajna nazwa bloga;p.
    zapraszam do siebie;dd.
    podoba mi się;p.
    Obserwujemy xd.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przygotowanie przez 2 lata? Współczuję...

    OdpowiedzUsuń
  6. zobaczymy, może mnie się też uda poprawić swoje umiejętności malowania paznokci ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczny kolor
    mi to nawet po 2 godzinach od pomalowania się odciskają
    dlatego ostatnio rzadko maluje, bo mnie to strasznie denerwuje
    gdybyś miała ochotę to zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  8. Oni przesadzają z tym kościołem... Nie zdają sobie sprawy, że oprócz kościoła jest jeszcze szkoła, nauka i życie prywatne... Masakra xD.

    OdpowiedzUsuń

Od razu zaznaczam, że nie toleruję komentarzy typu "Zapraszam do mnie", bądź "Obserwujemy?". Jeśli będę chciała- zaglądnę. Nikt mi nie musi niczego narzucać.
Jeśli macie pytania, porady- piszcie śmiało ;)
Pozdrawiam.