piątek, 17 sierpnia 2012

Catrice, 560 Rusty But Sexy

Jakis czas temu podjęłam męską decyzję- zmieniłam kształt paznokci. Dlaczego? Notorycznie łamały mi się boki, krawędzie paznokci. Trzeba było je piłować, bo zostawiały ostre brzegi. Miałam tego dość, więc ułatwiłam sobie zadanie i spiłowałam je na migdałki (przynajmniej taki był zamiar). Podobają mi się i na razie przy nich zostanę.

Co mam na dzisiaj? A no świeżo malowanego rudziaka :)
Aż sama się sobie dziwię, że zdecydowałam się na ten kolor. Tak sobie leżał i czekał na swoja kolej. A kiedy ta pora nadeszła, właścicielce oczy się zaświeciły. Rudy rudzielec (odkąd pamiętam zawsze chciałam mieć rude włosy, albo chociaż czerwone). O ile się nie mylę to wykończenie ma frostowe- widać wyraźnie pociągnięcia pędzelka. Super! Będzie często gościł u mnie jesienią.
Szkoda, że lakiery Catrice się pozmieniały. Te starsze były o wiele lepsze. Ten na przykład- ma super konsystencję, pędzelek szeroki, ale poręczny, schnie bardzo szybko i kryje przy dwóch warstwach.  
Podczas malowania nuciłam sobie pod nosem "Rudy, rudy rudy rydz..." ;) 

20 komentarzy:

  1. moje paznokcie też się strasznie łamią, już nie mam do nich cierpliwości... a na domiar złego jeszcze się rozdwajają...

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne są takie rude:)
    i kształt też ładny!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor jest ładny tylko się błyszczy ;/ A ja nie bardzo za takimi ale jakby mi się trafił rudy bez refleksów to kupuję bez zastanowienia ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście taki rydz z niego :D Nie lubię tego wykończenia, zdecydowanie wolę kremy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem na czwartym dniu kuracji rycyną. I szczerze Ci polecam przy łamaniu. Paznokcie zrobiły mi się grubsze i nareszcie przestały rozdwajać. ;P
    Och moja rudość! Jak tylko znajdę czas poszukam sobie rudzielczyka... Chwila... Przecież ja mam coś pomarańczowego w kosmetyczce... xD
    Niestety nie umywa się do twojego lakieru, ale przypomniało mi się, że wytrzymuje aż 4 dni na paznokciach bez odprysków. ;)
    Chciałabym się zapytać czy kojarzy Ci się taka nazwa jak Constance Carroll. Mam właśnie pomarańcz z tego i zastanawiam się dlaczego jest taki wytrzymały i tak dobrze pokrywa kolorem.
    Pozdrawiam Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, moja siostra zapomniała wylogować się, a ja nie zauważyłam tego. :P

      Usuń
  6. Kolor jest boski, jak bym miała dostęp do tych lakierów to na pewno bym po niego pobiegła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie teraz niektóre lakiery catrice sa przecenione - w tym ten :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ale ladnie, lubie takie rudziaki i pomarańczowce ostatnio, Choc ost.kopiłam sobie fiolecik! dzis u mnie recenzja :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też mam podobny kształt paznokci, bo wcześniej te boki mnie denerwowały :/ Bardzo fajny kolor! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze mówiąc lakier mi się nie podoba, ale masz ładny kształt paznokci!

    OdpowiedzUsuń
  11. hm.. sama nie wiem, czy zdecydowałabym się na taki kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kolor mi się osobiście średnio podoba, ale zazdroszczę paznokci *_* mi się od razu łamią -.-

    dominicasinspirations.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny, ja też nosiłabym go głównie jesienią :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolor spoko:D.
    Super blog, obserwuje i zapraszam:).
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Od razu zaznaczam, że nie toleruję komentarzy typu "Zapraszam do mnie", bądź "Obserwujemy?". Jeśli będę chciała- zaglądnę. Nikt mi nie musi niczego narzucać.
Jeśli macie pytania, porady- piszcie śmiało ;)
Pozdrawiam.