czwartek, 8 marca 2012

Orly, 067 Santa Fe Rose

Jakiś czas temu uparłam się i powiedziałam sobie, że wypróbuję chociaż jeden lakier z China Glaze i Orly. I dopięłam swego ^^ Stacjonarnie u mnie w mieście znalazłam taniuchne (w porównaniu do sprzedaży w internecie) lakiery tych dwóch firm. Dzisiaj Orly.
Nie wiem, czy to kolor wycofany, stary, nowy, nie obchodzi mnie to. Urzekł mnie, więc capnęłam. Hmm... taki łosoś ;) Różowy, troszkę brzoskwiniowy, w rzeczywistości jest kapkę ciemniejszy. Ma w sobie delikatny srebrny shimmer, który dodaje mu uroku. Piękny i elegancki.
Słyszałam o lakierach Orly wiele dobrego. Ja dopisuję się do listy ich fanek. Konsystencja idealna, pędzelek zgrabniutki i precyzyjny, schnie w mgnieniu oka a trzyma się przez (uwaga) 5 dni! Dla mnie to ogromy sukces ;)

Słodki jest ;)
O, a tutaj, żeby nie było, że Zuzia nie potrafi (bo nie potrafi, ale ciiiii) pokazuję kwiatuszki zrobione z okazji Dnia Kobiet. Krzywo? Owszem ;) Trudno, z daleka nie widać ;)
Nie dość, że ten felerny top z Wibo rozmazał mi kwiatuszka, to jeszcze zmienił drastycznie kolor lakieru. Uwierzycie, ze to jest ten sam Orly?

Z okazji Dnia Kobiet, życzę Wam wszystkiego najlepszego! Szczęścia, zdrówka i spełnienia marzeń!

18 komentarzy:

  1. Ohh jakby każdy lakier chciałby się tyle trzymać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie do końca mój kolor ale ładnie wygląda na twoich paznokciach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jakoś nie mam szału na china glaze, ale orly też muszę sobie kiedyś kupić :)
    śliczny kolor sobie wybrałaś! i ładnie to wygląda z tymi kwiatuszkami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy kolor a kwiatek ... piękny :]

    OdpowiedzUsuń
  5. slicznne pazokcie i kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale równiutkie paznokietki!
    zazdroszczę! moje okropnie się łamią I nic nie pomaga! :(


    zapraszam do mnie, dziś móg outfitowy debiut + rozdanie

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie delikatne kolorki :) .
    U mnie nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ładny kolorek, i kwiatuszek wyszedł! :)

    OdpowiedzUsuń

Od razu zaznaczam, że nie toleruję komentarzy typu "Zapraszam do mnie", bądź "Obserwujemy?". Jeśli będę chciała- zaglądnę. Nikt mi nie musi niczego narzucać.
Jeśli macie pytania, porady- piszcie śmiało ;)
Pozdrawiam.